Wiosna zadomowiła się na dobre. Chyba każdy alergik przyzna mi rację. Łączę się z wami w kichaniu :) W tym okresie, prawdopodobnie, hurtownie chusteczek higienicznych mają największy popyt :D
Cieszę się, że w swoim pracoholizmie nie jestem samotna :) A podobno młodzi ludzie są leniwi. Pewnie zdarzają się i takie osobniki, ale na pewno w życiu nie raz się przekonaliście, że wiek ma znaczenie. Często właśnie, przez młody wiek, brak doświadczenia od razu jesteście skreślani w kolejce o wymarzoną pracę. Niestety nikt nie docenia tego, że właśnie młody człowiek ma dużo zapału i szybko się uczy :) Takie moje małe uwagi, ale najważniejsze jest samozaparcie :)
Stylizacja. Ostatnio rozpruła mi się moja ulubiona ołówkowa spódnica, dodatkowo tak fatalnie, że po zszyciu okropnie to wyglądało. Mam do niej sentyment i nie chciałam tak łatwo z niej rezygnować. Tak więc, szybka decyzja, wystarczyło odciąć materiał wzdłuż miejsca rozprucia, podłożyć go, przeszyć na maszynie i proszę jest nowa spódnica :) Zajęło mi to może z 20 minut ,a zaoszczędziłam pieniądze na kolejną spódnicę :D
Poza tym widzicie moje ulubione ponczo i tak naprawdę jedyne :) Myślę, że to idealna alternatywa jeżeli jest ciepło, lecz wieje chłodny wiatr. Nie trzeba ze sobą brać kurtki, wystarczy ponczo, które potem można schować do torby. Tak na marginesie, uwielbiam jego kolor :) A biżuteria, którą mam na sobie została wykonana przez mojego wujka i ciocie :) Nie ukrywam, że uwielbiam moje korale i już przyzwyczaiłam się do ich wagi :)
Pozdrawiam gorąco, kichająco i Wesołych Świąt :)
Zapraszam - www.silesiastreetlook.blogspot.com
Cieszę się, że w swoim pracoholizmie nie jestem samotna :) A podobno młodzi ludzie są leniwi. Pewnie zdarzają się i takie osobniki, ale na pewno w życiu nie raz się przekonaliście, że wiek ma znaczenie. Często właśnie, przez młody wiek, brak doświadczenia od razu jesteście skreślani w kolejce o wymarzoną pracę. Niestety nikt nie docenia tego, że właśnie młody człowiek ma dużo zapału i szybko się uczy :) Takie moje małe uwagi, ale najważniejsze jest samozaparcie :)
Stylizacja. Ostatnio rozpruła mi się moja ulubiona ołówkowa spódnica, dodatkowo tak fatalnie, że po zszyciu okropnie to wyglądało. Mam do niej sentyment i nie chciałam tak łatwo z niej rezygnować. Tak więc, szybka decyzja, wystarczyło odciąć materiał wzdłuż miejsca rozprucia, podłożyć go, przeszyć na maszynie i proszę jest nowa spódnica :) Zajęło mi to może z 20 minut ,a zaoszczędziłam pieniądze na kolejną spódnicę :D
Poza tym widzicie moje ulubione ponczo i tak naprawdę jedyne :) Myślę, że to idealna alternatywa jeżeli jest ciepło, lecz wieje chłodny wiatr. Nie trzeba ze sobą brać kurtki, wystarczy ponczo, które potem można schować do torby. Tak na marginesie, uwielbiam jego kolor :) A biżuteria, którą mam na sobie została wykonana przez mojego wujka i ciocie :) Nie ukrywam, że uwielbiam moje korale i już przyzwyczaiłam się do ich wagi :)
Pozdrawiam gorąco, kichająco i Wesołych Świąt :)
Zapraszam - www.silesiastreetlook.blogspot.com


























