Szybko i na temat :) Dziś bez żadnych apeli, wyznań, postaram się skupić na krótkim opisie mojej stylizacji. Prosta, elegancka, uniwersalna, w klasycznych kolorach, przełamana zdecydowanym elementem kolorystycznym w postaci intensywnie zielonej marynarki, o ciekawym kroju. Spódnice i bluzkę, którą mam na sobie wyszły spod mojej maszyny do szycia(wzór i krój to tylko moja własna inwencja). Już od dawna brakowało mi klasycznej czarnej spódnicy, a przyznam, że nie lubię zbytnio chodzić po sklepach. W moje szafie dużo jest spódnic o kroju ołówka, rozszerzonych, ale nie było zwyczajnie prostej. Teraz już się raczej takich nie szyje, a może ciężko mi takie spotkać. Wygląda trochę jak spódnica szkolna z okresu młodości mojej mamy, napewno mało efektowna, ale taka miała być! :D Dlatego z poszwy powstała satynowa, czarna, prążkowana spódnica, ze szwem idącym przez środek, w której rolę paska zajmuje zielony sznurek świetnie współgrający z marynarką. Proste ale i ponadczasowe. Zdaję sobie sprawę, że może nie zyskać większej aprobaty, ale mi się podoba :) Bluzka- to lekkie groszkowe, trochę czasochłonne, wariacje z pozostałością materiału po spódnicy. Oczywiście legginsy-często mi towarzyszą, to już lekkie uzależnienie. Tym razem musicie mi je wybaczyć- było strasznie zimno. Napewno ktoś napisze, że mogłoby ich nie być, ale WFS to chyba był debiut bez nich :) Nie lubię swoich blizn pod kolanami i koloru kredy swojej skóry ;)
Torebka- naturalnie ukradziona z garderoby mamy ;) Mam nadzieję,że spodobała wam się moja – prosta, elegancka, jednak z odrobioną ekstrawagancji stylizacja. Staram się stawiać na pojedyncze elementy, nie lubię tonąć w kolorach :)
Co to za miejsce? Przeczytacie na www.silesiastreetlook.blogspot.com
czwartek, 21 lipca 2011
Posted by Dolce Gabanka
Po małych przerwach wracam do życia blogowego. Przerwy w postach spowodowane były bardzo ważnym powodem –końcem studiów, co jak zapewne wiecie wiąże się z obroną pracy licencjackiej, do której należy się przygotować. Jednak żeby się do niej przygotować najpierw należy ją napisać :) Tą kwestię mamy już za sobą. Na szczęście mogę się przyznać, że z wyróżniającym wynikiem obroniłam moją „Modę żeńską lat 70 XX. wieku na podstawie czasopisma „Panorama””.
Zapewne większości nic nie mówi nazwa tej gazety, gdyż była ona wydawana na Śląsku. Szkoda, gdyż przy zanalizowaniu 550ciu artykułów odkryłam, iż ta gazeta to jedna wielka encyklopedia mody dzięki dziennikarce Weronice Sztabowej, która prowadziła na jej ostatnich stronach kącik modowy. W Panoramie dokładnie opisany jest każdy sezon pod względem koloru, kroju, tkanin, wydarzeń, projektantów. Dlatego postaram się, co pewien czas, między moimi stylizacjami, ukazywać wam modę lat 70 XX. wieku jakiej nie znacie.
Dziś na zachętę przedstawiam zdjęcia z Panoramy z roku 1970 J W kolejnych cyklach postaram się przedstawić tą modę wg opisów Wery Sztabowej J Zapraszam J
Moda Polska- jeden z głównych domów mody w Polsce w latach 70 XX. wieku.Zapewne większości nic nie mówi nazwa tej gazety, gdyż była ona wydawana na Śląsku. Szkoda, gdyż przy zanalizowaniu 550ciu artykułów odkryłam, iż ta gazeta to jedna wielka encyklopedia mody dzięki dziennikarce Weronice Sztabowej, która prowadziła na jej ostatnich stronach kącik modowy. W Panoramie dokładnie opisany jest każdy sezon pod względem koloru, kroju, tkanin, wydarzeń, projektantów. Dlatego postaram się, co pewien czas, między moimi stylizacjami, ukazywać wam modę lat 70 XX. wieku jakiej nie znacie.
Dziś na zachętę przedstawiam zdjęcia z Panoramy z roku 1970 J W kolejnych cyklach postaram się przedstawić tą modę wg opisów Wery Sztabowej J Zapraszam J
Wszystkie zdjęcia i szkice pochodzą z czasopisma "Panorama" z roku 1970.
Pytania? Pisać śmiało :D
Pytania? Pisać śmiało :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)











